We wtorek, 18 sierpnia pożegnaliśmy Henryka Banasia – wybitnego społecznika, badacza i nestora lokalnej kultury. Był niezastąpionym znawcą tradycji, całym sercem oddanym rodzinnym Bibicom. zielonki.pl Msza święta odbyła się w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bibicach, a odprawił ją ks. proboszcz Jan Przybocki. Po nabożeństwie Zmarły został odprowadzony na miejsce wiecznego spoczynku na miejscowym cmentarzu parafialnym. W uroczystościach uczestniczyła rodzina, przyjaciele, a także przedstawiciele lokalnych władz – Wójt Gminy Zielonki, Mirosław Golanko; Przewodniczący Rady Gminy i Sołtys Bibic, Tadeusz Łysek oraz gminni radni. Obecna była też delegacja Centrum Promocji i Rekreacji w Zielonkach, przedstawiciele zespołu Bibiczanie, Orkiestra Dęta z Zielonek, a także młodzież z lokalnych szkół. „Żegnamy dziś człowieka, którego można nazwać patriarchą Bibic” – mówił podczas mszy ks. Jan Przybocki.
Chłopięca fascynacja, która stała się misją życia Śp. Henryk Banaś odszedł 16 sierpnia 2026 roku w wieku 93 lat. Jego życie było niezwykłą opowieścią o miłości do ziemi ojczystej, pielęgnowaniu tożsamości regionalnej i konsekwencji w ratowaniu tego, co bezpowrotnie mogło zaginąć. Początek tej drogi sięga 1938 roku, gdy jako mały chłopak obserwował w bibickim lesie tradycyjne tańce weselne zespołu „Wici” oraz barwny orszak żniwny zmierzający do Mogiły. To właśnie wtedy zrodziło się w nim głębokie przekonanie o wartości tradycji podkrakowskiej wsi i o tym, jak ważne jest strzeżenie dziedzictwa przodków. Zrozumiał dlaczego jego rodzice i dziadkowie tak pilnie strzegli krakowskich strojów – sukman, kaftanów, gorsetów, chust, fartuchów i korali. Rozumiał doskonale, że z odejściem każdego człowieka bezpowrotnie znika fragment pamięci zbiorowej. W stukartkowym brulionie zapisywał opowieści najstarszych mieszkańców. „Bibickie pola, bibickie stroje, pucheroki, pieśni i ludzie, których historię ocalał od zapomnienia” – mówił podczas mszy żałobnej, ks. Jan Przybocki.
Izba Regionalna w BibicachNajbardziej rozpoznawalnym, materialnym dziełem Henryka Banasia stała się Izba Regionalna w Bibicach. Założona przez niego w 1964 roku w Domu Ludowym przy współudziale młodzieży i starszych mieszkańców, była jednym z pierwszych muzeów wiejskich w ówczesnym województwie krakowskim. Przez ponad sześć dekad Henryk Banaś, przy stałym wsparciu małżonki Marii, sprawował opiekę nad unikalnymi zbiorami: tradycyjnymi skrzyniami krakowskimi, elementami strojów, dawnymi narzędziami rolniczymi, rzeźbami, rekwizytami obrzędowymi i archiwalnymi fotografiami.
Pucheroki i „Wesele krakowskie”Henryk Banaś dbał o to, by tradycje i obyczaje szerzyć również poza murami muzeum. W 1959 roku opracował scenariusz i wyreżyserował widowisko „Wesele krakowskie z Bibic”. Wykorzystał w nim blisko 5000 autentycznych, zebranych przez siebie w Bibicach przyśpiewek i relacji najstarszych mieszkańców Pan Henryk był też zafascynowany tradycją pucheroków. To stary, unikatowy zwyczaj obchodzony w Niedzielę Palmową, wg. którego chłopcy przebierali się w dziwaczne stroje i chodzili po wsi za datkami. Sam od dziecka chodził „po pucherach”, znał tradycyjne oracje przekazane mu przez ojca i przez dekady uczył młode pokolenia wykonywania wysokich bibułkowych czap oraz wygłaszania sowizdrzalskich wierszy. To m.in. dzięki jego pracy coroczny Przegląd Pucheroków organizowany w Bibicach, stał się wizytówką Gminy Zielonki. „Całe moje życie poświęciłem Bibicom, bo wieś rodzinną należy pokochać. Na zawsze…” — śp. Henryk Banaś
Spadkobiercy dziedzictwa Henryka BanasiaOdejście Henryka Banasia to duża strata dla społeczności Bibic i całej Gminy Zielonki. Pozostawił jednak po sobie pokolenia wychowane w poczuciu dumy z własnych korzeni – nauczycieli, regionalistów i młodzież, dla których podkrakowski folklor i lokalna tradycja pozostają żywą i bliską wartością.
Składamy najgłębsze wyrazy współczucia Żonie Marii, Rodzinie oraz Wszystkim Bliskim Zmarłego.    zielonki.pl |